17 maja 2021

30 lat minęło - część czwarta i ostatnia czyli teściowa w szpitalu

Wczoraj był ostatni dzień urodzinowego urlopu. Dostaliśmy jednak niemiłą informację. Teściowa wylądowała w szpitalu.

Nasze relacje nie należą do najlepszych. W zasadzie odkąd postanowiliśmy się wyprowadzić, to traktuje mnie za wroga nr jeden i mam zakaz wstępu do jej domu. Nie widziałam jej od roku i nie ukrywam, że dobrze mi z tym faktem. Napsuła mi sporo krwi, ale jest to w końcu matka Lubego więc jakiś tam szacunek do niej mam.

Do szpitala trafiła na własne życzenie. Ciągle powtarzałam, że w końcu się doigra i się nie myliłam. 


Postanowiłaś targnąć się na własne życie?*


Odkąd ją znam, czyli od blisko czterech lat, teściowa nie je. Żywi się chlebem i wodą. Dosłownie. Twierdzi, że nic więcej jeść nie może, bo się później źle czuje. Że boli ją żołądek, wątroba itd. 

W mojej ocenie to chyba zwykłe skąpstwo, bo jak jeszcze mieszkaliśmy razem i zapraszałam na kawę, obiad, grilla czy na święta, to wpierdzielała, że aż się uszy trzęsły. Oczywiście, to za ostre, to zbyt spieczone, ciasto za suche, a w sałatce są oliwki, a ona nie lubi. Ale przywykłam, że w jej oczach jestem beznadziejną gospodynią i jednym uchem wpuszczałam, a drugim wypuszczałam. 

Teściowa od kilku lat nie wychodzi z domu. Zaczęło się to kilka lat przed tym jak poznałam Lubego. Porusza się jedynie po 30 metrowym domku i kawałku ogrodu, a i to dla niej istna wyprawa. Nie pierze, nie sprząta, nie robi zakupów. Wszystko załatwia teściu, bo ona wiecznie zmęczona i sił nie miała. 

Mówiłam, do lekarza, bo to normalne nie jest by kobieta w jej wieku tak żyła. W końcu dopiero co przeszła na emeryturę, a od lat nie była czynna zawodowo.


Mniejsza o przyczynę, liczył się efekt.*


Ale ona oczywiście mądrzejsza więc się doigrała. Była już tak słaba, że nie była w stanie sama usiąść, ale karetka odmówiła przyjazdu, bo skoro przytomna, to nie mają podstaw, a dobrowolnie iść do lekarza nie chciała. Aż w końcu zemdlała i trafiła do szpitala. Hemoglobina 3,5 g, a norma zaczyna się od 12 g. Totalny brak odporności. Dostaje krew, dziś ma mieć biopsję i gastroskopię. 

Lekarze twierdzą, że w ostatniej chwili trafiła do szpitala, bo ma tak wycieńczony organizm, że jeszcze kilka dni, a nic nie byliby w stanie zrobić. 

* Stephenie Meyer "Zmierzch"

9 komentarzy:

  1. A może ma jakieś problemy natury psychicznej i stąd wynika to, że nie je? Albo nie chce jej się po prostu robić dla siebie samej? Mam nadzieję, że sprawa się rozwiąże. Dużo cierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze twierdziłam, że normalna nie jest...
      Nie mieszka sama więc miałaby dla kogo gotować, ale ona jest zbyt leniwa.

      Usuń
  2. Witam serdecznie ♡
    Moja mama miała podobnie przez pewien czas. Nic nie jadła, ciągle coś ją bolało. Teraz już się trochę unormowało. Wyglądało mi to na problem depresyjny. Teraz jest już ok. Moja teściowa jest bardzo podobna, zresztą moja matka wobec mojego lubego też.
    Dużo cierpliwości i zdrowia!
    Pozdrawiam cieplutko ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja teściowa jest wredna do wszystkich. Mąż od niej uciekł, nie rozmawiała ze swoimi rodzicami, nie utrzymuje kontaktów z rodzeństwem ani z nikim z rodziny. Sąsiadom nawet dzień dobry nie odpowiada. A na naszym pierwszym spotkaniu powiedziała, gdy ją poznałam, to powiedziała, że Luby jest wpadką i nigdy go nie chciała.

      Usuń
  3. Dziwna kobieta...Musi nieraz duzo czasu uplynac aby tesciowa zmienila o nas przekonanie. Czasem jest na to za pozno. Moja mama zawsze byla niemila dla mojej bratowej, dziewczyna znosila to dzielnie ok 18 lat. Az cos w niej peklo i teraz role sie odwrocily a moja mam robi z siebie ofiare. Trzeba traktowac innych tak jakbysmy sami chcieli byc traktowani bo karma wraca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest taka absolutnie do wszystkich. Ze wszystkimi skłócona, z nikim nie utrzymuje kontaktu. Wystarczy raz jej czegoś odmówić, a wpada się na czarną listę.

      Usuń
  4. Życzę dużo zdrowia dla Teściowej!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to czasem bywa z ludźmi, nawet jak chcesz im pomóc a oni uparci. Mam nadzieję, że u teściowej wszytko ok ale pamiętaj nie jesteś jej nic winna :)

    OdpowiedzUsuń